Recenzja: Ostatnia spowiedź.

13 kwietnia 2013

Dziś przebywam do was z recenzją książki.
Ostatnią spowiedź wygrałam w konkursie u Weroniki: http://demordie.blogspot.com/ i przeczytałam w mgnieniu oka ;) Recenzję dodaję dopiero teraz, bo nie miałam wcześniej czasu.


"Bradin Rothefeld jest dziewiętnastoletnim rockmanem. Kobiety w całej Europie wzdychają do jego brązowych oczu i cudownej, niemal dziewczęcej urody. Wracając z trasy koncertowej Brade spóźnia się na przesiadkę i spędza noc na opustoszałym lotnisku. Jeszcze nie wie, że będzie to najdziwniejsza noc w jego życiu. Spotyka wtedy Ally Hanningan. Tajemniczą Amerykankę, która go nie rozpoznaje. Spędzają ze sobą kilka magicznych niezapomnianych godzin. A później wspaniała noc się kończy. I oboje już wiedzą że nie spotkają się więcej. Nigdy więcej. Bo zbyt mocno czują, co rodzi się między nimi"


Książka stała się moją ulubioną już od pierwszego rozdziału. Na początku jednak tytuł nie za bardzo mnie zachęcił. Ale już po pierwszych stronach stwierdziłam, że nie należy oceniać książki po okładce, a tym bardziej po tytule.
Nie wiadomo kiedy wciągnęłam się i przeczytałam ją całą. Jest świetna! Sposób w jaki pisze autorka jest niesamowity, a historia wydaję się prawdziwa, chociaż niespotykana. Najbardziej zadziwiające było zakończenie. Szczersze mówiąc nie spodziewałam się, że to się tak skończy. Ale nie będę wam zdradzała zakończenia, sami przeczytajcie.


Książkę polecam każdemu. Nawet tym którzy nie przepadają czytać ;) Jest, świetna i nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią. Dlatego zachęcam wszystkich do przeczytania tej książki, bo naprawdę warto!

Miłość, zazdrość, show-biznes. Ostatnia spowiedź.
Poczuj jak kocha ten, którego kochają tysiące...

A wy? Czytaliście? Jaka jest wsza opinia?

34 komentarze:

  1. nie czytałam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytała, ale przeczytam ;D

    +obserwuję i liczę na to samo zapraszam priml0vely.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Już ją kocham. :D Muszę koniecznie przeczytać. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale muszę przyznać, że Twoja recenzja mnie to tego zachęciła.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie to tej książki! ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja i bardzo się ciesze ,ze książka się podoba :)
    ja też ją kochamm.. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. ja wg nie czytam książek heh :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zachęciająca recenzja! :) Muszę się skusić ale to chyba dopieto po maturach ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. nie czytałam, ale wygląda na ciekawą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie w tym przypadku okładka by zachęciła- gitara działa na mnie jak magnes :) Ale skoro o miłości, to podziękuję. Na ten temat czytam tylko klasyków.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam, ale może sobie kupię na wakacje ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam, ale wydaje się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no tytuł nie jest zachęcający :D mnie się kojarzy z jakąś wojną :P nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam okazji aby przeczytać tą książkę ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze chciałam ja przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie czytałam, jak tylko znajdzie się okazja to przeczytam, ale jak na razie jestem wierna sadze "Dom Nocy" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam , ale przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam ją w domu, ale nie czytałam :p

    OdpowiedzUsuń
  19. jak znajdzie się w moim posiadaniu to przeczytam;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam, ale myślę, że w najbliższym czasie to zrobię. Zachęcające recenzja :)
    Pozdrawiam.
    eyes-of-the-world.bloog.pl

    Nath.

    OdpowiedzUsuń
  21. Adgam zorganizowałam konkurs na moim blogu moze wdpanies i zobaczysz? :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam , ale mam zamiar ;)

    http://letmeloveyou1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Tego są 3 Tomy, szkoda , że Bradin tak źle skończy :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Taka ciekawostka - Nie wiem czy wiecie , ale autorka wzorowała się na zespole Tokio Hotel,w książce Bitter Grace, Bradin to był Bill z Tokio Hotel, a Tom to Tom. Autorka miała kiedyś bloga a opowiadanie nazywało się Letzte Beichte.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje ♥

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia