Skąd ta powaga?

27 lipca 2017


Często unikam poważnych tematów. Wiem, że nie zawsze wychodzi to na dobre, ale tak jest po prostu o wiele łatwiej. Dobrze jest mieć dystans do wszystkiego i niczym się nie przejmować, ale nastają też chwile, w których trzeba stawić czoła, temu co jest. Ostatnio jednak chyba wszyscy wokół mnie popadają w paranoję (albo to tylko ja dopiero teraz zaczęłam to zauważać). Wszyscy są zagubieni, nikt nie jest pewien swojej przyszłości, nikt nie czuje się szczęśliwy, a każdy temat sprowadza się do 3 słów: "matura", "studia", "przyszłość". 


Prawda jest taka, że ja też zaczynam popadać w paranoję. Z dnia na dzień zaczynam coraz bardziej martwić się o swoją przyszłość, a środowisko zdecydowanie mi w tym nie pomaga. Można powiedzieć, że jestem już w klasie maturalnej, więc w kółko słyszę pytania o moją przyszłość. Z jednej strony nic nie wiem i niczego nie jestem pewna, a z drugiej mam opracowany dokładny plan, ale chyba po prostu boję się reakcji innych. Mój wewnętrzny spokój i "jakoś to się ułoży" zamienia się w "ratunku, co tu się dzieje??". To się robi chore. Jest lato, odpoczynek od szkoły, a ja zamiast odpocząć coraz bardziej się martwię i stresuję. To chyba najwyższa pora zrobić sobie prawdziwe wakacje.

Od dłuższego czasu nawet blogowanie nie sprawia mi przyjemności. To samo z innymi błahostkami, które robiłam do tej pory. Wszystko musi być "na serio". Bo przecież jeśli coś nie przyniesie ci jakiś widocznych korzyści, najlepiej takich pieniężnych, to nawet nie warto się za to brać.  A ja po prostu chcę pisać bloga, jeździć na rowerze, oglądać dobre filmy, gotować makaron, chodzić w moich "pielęgniarskich" butach i robić dużo zdjęć.







A jakie są wasze plany na przyszłość?
:)

18 komentarzy:

  1. Przyznaję, że też mnie to dopadło. Również od września będę uczęszczać do klasy maturalnej i w głowie mam tylko *wybaw się przez wakacje, bo potem zapierdzielasz*, a co w tym jest najgorszego? To, że doskonale zdaję sobie sprawę że to prawda-a niestety do tej pory nauka nie była moją zbyt mocną stroną(i to nawet nie dlatego, że nie jestem wybitnym talentem, a po prostu dlatego że jestem śmierdzącym leniem jeśli chodzi o ten temat).

    Wszyscy strasznie straszą, że matura jest bardzo trudna, że dużo osób nie zdaje... To zdecydowanie nie pomaga.

    MÓJ BLOG-ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że uda Ci się oderwać chociaż na ten miesiąc wakacji od ciągłego zamieszania związanego z maturą i przyszłością. Powodzenia w spełnianiu swoich pasji :)
    Świetne zdjęcia :)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie jestem sama, ciągle myślę o maturze i studiach. Mam wybrane kilka kierunków, ale tak na prawdę nie wiem co chcę robić w życiu ;_;.

    AGNIESZKAA-ES.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. Matura wcale nie jest taka straszna grunt to oddalić trochę stres, maksymalnie się skupić i po prostu napisać ją najlepiej jak się umie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Syndrom maturzysty dopadł i mnie. Mimo że są wakacje, ja codziennie myślę o tym, jak to będzie w trzeciej klasie, czy zdam maturę, czy uda mi się dostać na kierunek, który sobie wymarzyłam. Ba, ja już opracowuję plan B, gdyby jednak coś poszło nie tak, jak to obmyśliłam. Pozostaje nam tylko egzystować w nadziei na pomyślny "koniec".
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie są ciągle pytania kiedy ślub i dzieci, ale totalnie je olewam, bo to moja sprawa i moje życie. ;) jakoś musi się z tym rodzina pogodzić, że u mnie raczej standardowe rozwiązania nie wchodzą w grę. ;) także nie można zwariować i się tym za bardzo przejmować, bo to przecież nasze życie, a nie kogoś innego. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wlasnie w tym roku skonczylam klase maturalna, nie bylo az tak zle, ale jednak jest duzo pracy. Moim zdaniem za szybko leci czas i wybranie odpowiedniego kierunku nie jest proste. Trzeba dobrze sie zastanowic co sie bedzie chcialo robic w przyszlosci :)

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG TINYPURPOSE OFFICIAL / klik /

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie stylizacje w czerni ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. matura nie taka straszna jak ją malują ;) jednak wszystkie wybory mnie przerastają. cudownie wyglądasz ;*
    pozdrawiam cieplutko xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie podzielę się zbytnio swoim doświadczeniem, gdyż matura i te sprawy dopiero przede mną. Ale pomimo tego i tak czasem dopadają mnie podobne pytania "co z moją przyszłością" i tak dalej. Chyba każdego to czeka. :)

    starwarspoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam podobnie i dopiero w połowie klasy maturalnej oświeciło mnie co chcę robić w przyszłości. Później kiedy jest już się pewnym wszystkiego, dążenie do celu to sama frajda, więc trzymam kciuki bo na pewno będzie dobrze, tylko bez stresu! :D

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Maturą nie ma co się przejmować, studia? Warto iść na kierunek, który będzie sprawiał przyjemność podczas nauki, a nie będzie tylko dobijał. A poza tym, nie ma co się przejmować, naprawdę :P
    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Do matury mam jeszcze sporo czasu, ale z całą pewnością nie jest aż taka straszna jak ją malują. Grunt to wierzyć, że zda się ją w 100%, ale do nauki też trzeba się troszkę przyłożyć :) Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam szczególnych planów, mam jakiś tam pomysł, ale mam nadzieję, że przez następne 2 lata wszystko wyjdzie w praniu, nagle mi coś wskoczy do głowy i tyle.
    Ale też się jakoś tym nie martwię, w sumie mam dużo czasu, ale wiem, że nawet na studiach ludzie jednak zmieniają te kierunki, więc trzeba ciągle szukać :)

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam konkretnych planów na przyuszłość, mam jeszcze 2 lata i dopiero niedługo zacznę się nad tym bardziej zastanawiać :)
    według mnie na wszystko jest czas, jeżeli chcesz blogować czy jezdzić na rowerze, rób to jeśli to Twoje hobby
    https://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje ♥

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia