7 kwietnia 2018

Moja krótka fotograficzna historia


Zaczęło się niewinnie. Kilkuletnia ja, rodzinne spotkanie, aparat na kliszę i chwila nieuwagi rodziców.  Klik... i zdjęcie jest gotowe. Do dziś nie wiem, czy oni są świadomi, że ta dziwna fotografia w albumie jest mojego autorstwa. Tak się to wszystko zaczęło. Zapraszam na krótką historię mojej pasji przeplataną kilkoma ulubionymi zdjęciami z ostatnich miesięcy.

POCZĄTKI

Moja prawdziwa fotograficzna przygoda zaczęła się jednak dopiero gdy kupiłam swój pierwszy aparat. Mały, lekki i oczywiście różowy Nikon był idealny na początek. Zrobiłam nim mnóstwo dziwnych zdjęć, rozmazanych selfie, niby artystycznych ujęć, portretów rodzinnych, widoczków z wycieczek i również pierwsze zdjęcia na tego bloga. Nic specjalnego, ale takie właśnie są początki. Kiedy zaczynamy coś nowego, pierwsze próby zazwyczaj wychodzą niedoskonale (niedoskonale to całkiem łagodne określenie, na początku wszystko jest po prostu złe). Nie ważne, z czym zaczynasz, każdy talent potrzebuje czasu i pracy. Potrzebuje też wsparcia, pomocy i edukacji. Trochę mi przykro, gdy widzę, że ktoś dopiero zaczyna, postanawia podzielić się z światem tym, co ma, a w zamian dostaje porcję nienawiści. Początki powinny być dobrą zabawą. Robimy coś nowego i fajnego, może nie wychodzi nam to idealnie, ale jeśli sprawia nam to przyjemność, to dlaczego nie powinniśmy tego kontynuować? 





ZUCHWAŁOŚĆ 

Przyszedł i taki moment w mojej fotograficznej przygodzie, gdy moje mniemanie o sobie znacznie przewyższało moje umiejętności. Stało się to wtedy, gdy w końcu wymieniłam sprzęt na trochę lepszy. Tym aparatem dało się już robić całkiem przyzwoite zdjęcia. Można było coś tam ręcznie ustawiać, coś tam przybliżyć, zrobić takie rozmazane tło. Ja skupiałam się jednak na tych dwóch ostatnich aspektach, a wszystko robiłam na automacie. Od ustawień ręcznych uciekałam jak najdalej. Byłam strasznie zarozumiała i uparcie nie chciałam się dokształcić (bo przecież już wszystko wiedziałam!). Mimo wszystko nawet wtedy dużo się nauczyłam. Przede wszystkim, jeśli chodzi o wyczucie estetyki. Zaczęłam w końcu widzieć te miejsca do idealnych ujęć, zwracać uwagę na światło, kolor i teksturę. To w końcu zaczęło mieć sens, a zdjęcia przestały być już tylko uwiecznieniem chwili. Zaczęły być naprawdę ładnym uwiecznieniem chwili. To niesamowite, że poczucie estetyki naprawdę można wykształcić. Do tej pory nie przeszkadzało mi, że w tle leży jakaś góra ubrań, teraz zwracam uwagę na każdy drobny szczegół. Wystarczy po prostu ćwiczyć i dopuścić do siebie myśl, że tak naprawdę nigdy nie będziemy idealni. 




POKORA

Minęły lata, od kiedy zrobiłam pierwsze zdjęcie i uświadamiam sobie właśnie, jak bardzo to polubiłam. Nadal nie wiem wszystkiego i przyznaję się, że często zdjęcia robię "na czuja". Nigdy też nie nazwę się wielkim fotografem czy artystą. Jestem po prostu odrobinę sentymentalna i nostalgiczna dziewczyną z aparatem. Uwielbiam ładne rzeczy i uwielbiam uwieczniać chwile. Robię zdjęcia samej sobie, znajomym, rodzinie, temu co mi się spodoba. Raczej nie wiążę przyszłości z fotografią. Po prostu miło jest mieć coś, co sprawia tyle radości. 

PODSUMOWANIE

Całym tym postem chciałabym was zachęcić, do szukania pasji i robienia rzeczy, które może na pierwszy rzut oka wydają się bez sensu. Nie wszystko musi mieć jakąś wielką przyczynę i przynosić materialne skutki. Jeśli coś ciebie interesuje, to zacznij to robić. To, że lubisz robić zdjęcia, nie  znaczy, że musisz zostać zawodowym fotografem. 

Jeśli masz pasję, coś tworzysz lub dopiero chcesz zacząć, mam dla ciebie 3 porady na podstawie mojej fotograficznej historii:  
1. Nie bój się krytyki. Początki zawsze są trudne, ale są też świetną zabawą.
2. Nie popadaj w samozachwyt, bo to hamuje dalszy rozwój.
3. Nie spinaj się tak, twoja pasja wcale nie musi być twoją pracą. Po prostu czerp radość z tego, co robisz. 




A wy uważacie, że pasja powinna sprawiać przede wszystkim radość czy raczej jesteście zdania, że pasja to coś, co koniecznie trzeba przekształcić w zarobek? 
Koniecznie napiszcie w komentarzu, bo jestem naprawdę ciekawa waszego zdania.

19 komentarzy:

  1. Fajne, naturalne fotki :) pracuj nad sobą jeśli to lubisz.

    Ja kiedyś śmigałam z cyfrówką i naprawde uwielbiałam uwieczniać wspomnienia. Nie pod kątem artystycznym, bardziej na pamiątkę. Potem był czas gdzie wymyślałam różne sesje, ale nie miałam chętnych do pozowania więc robiłam je sobie sama - samowyzwalaczem. O dziwo kilka tych zdjęć jest naprawdę dobrych. Gdy założyłam photobloga, a później bloga skupialam się bardziej na zdjęciach na których byłam ja ale robiłam czasem sesje koleżankom, lub pojedyńczo jakimś dziewczynom z maxmodels. Jakoś zatarła mi się ta pasja z momentem gdy dostałam pierwszą lustrzanke. Pozowałam przy blogu, zdjęcia robiła mi mama a ja skupiłam się na obróbce.Teraz tak się odzwyczaiłam, że zrobienie zdjęcia zajmuje mi multum czasu bo aparat ciężki i ręką trzęsę haha. Nie mam na kim ćwiczyć, więc nawet nie mam jak sobie przypomnieć. A szkoda, bo całkiem to lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pasja to zdecydowanie powinna sprawiać radość! Robisz cudowne zdjęcia ;)

    Mój blog - VESTYLISH

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post bardzo mi się podoba

    Miłego weekendu!!
    Zapraszam do siebie, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post, przyjemnie się czyta :) Ja uważam, ze pasja to przede wszystkim coś, co musimy lubić. A zarabianie to swoją droga, jeśli ktoś dochodzi do perfekcji, bo wielu latach i ma taka możliwość, to czemu nie. Ale na pewno nie można zaczynać robić czegoś tylko po to, żeby zarobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Amazing photos!
    I`m your new subscriber in Google+ and GFC
    Follow back? Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG your photos are super beautiful!!

    Andrea//

    https://justohana.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze aby w życiu mieć pasję i hobby ;) Podobają mi się Twoje fotki ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne ujęcia, widać że masz do tego talent 🙂 życzę powodzenia w dalszym rozwoju ❤ www.discoverparis.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. W szczególności zgadzam się z poradą pod numerem drugim ^^
    Bardzo spodobało mi się drugie zdjęcie *.*
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. dobre rady w podsumowaniu
    pasji nie trzeba przekształcać w zarobek, a już na pewno nie każdej, przy regularnej, zarobkowej pracy niestety często traci się zapał i radość, bo zawsze popada się w jakąś rutynę

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też kiedyś miałam różowego Nikona hah. To były czasy :) Pasja powinna po pierwsze powinna dawać radość, bo jak będziemy chcieli na niej od razu zarabiać, to nie zawsze wyjdzie. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę Twoją twórczość po raz pierwszy. Przepiękne fotografie, gratuluję :)


    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  13. Pasja = przede wszystkim radość <3
    Fajnie jednak połączyć to z sposobem na życie :D
    Śliczne zdjęcia robisz ^^
    Pozdrawiam :)

    https://lucy--chan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zdjęcia i moje początki były podobne :D

    ZAPRASZAM DO ODWIEDZIN I OBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA ❤
    Serdecznie zapraszam na mojego BLOGA.
    Serdecznie zapraszam na mojego INSTAGRAMA.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też uwielbiam robić zdjęcia i kiedy w końcu kupiłam aparat od razu uczyłam się robić zdjęcia manualnie. Daje to lepszą frajdę choć czasami mam ochotę rzucić to i włączyć automatyczne ustawienia. ^^ Powodzenia w rozwijaniu pasji!
    Moim zdaniem zależy czy robisz to dla hobby czy czujesz, że chcesz się tym zajmować do końca życia. Ja np. zdjęcia robię na własny użytek i totalnie nie umiałabym zrobić płatnej sesji. Ale znam osoby, które od pasji zaczynały i teraz są bardzo popularne, biorą za to pieniądze i daje im to radość. :P

    OdpowiedzUsuń
  16. "Każdy talent potrzebuje czasu i pracy" piękne zdanie i w stu procentach prawdziwe! Jak przypominam sobie swoje stare zdjęcia, to nie wiem czy się śmiać, czy płakać haha :D Moja historia z fotografią również zaczęła się w młodym wieku i ciągnie aż do teraz. Poza tym, że to moja pasja, to wiążę z tym również przyszłość. Dlatego też wybrałam się do technikum na kierunek fototechnik. Myślę, że taka opcja, połączenie pasji z pracą jest tą najlepszą. Nie uważam jednak, że przekształcanie zainteresowań w sposób na zarobek jest konieczne. Czasem najzwyczajniej w świecie się to nie opłaca i nie bylibyśmy w stanie z tego wyżyć. Fajnie, że powstawiałaś w tym poście kilka zrobionych przez siebie zdjęć. Pierwsze mimo wszystko skradło moje serce!

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie zdjęcia, które opowiadają historię, bardzo ładnie ci wychodzą, masz wielki talent. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na moją stronę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdjęcia tego chłopaka mnie zauroczyły!

    Mój blog, zapraszam cieplutko >>> normalbutdidnot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Och, też lubię robić zdjęcia i fotografia z każdym dniem coraz bardziej mnie fascynuje. Tryby manualne w aparacie od samego początku omijałam szerokim łukiem haha Dziś wiem, że wcale nie są takie straszne, ale nawet robienie zdjęć na automacie potrafi czegoś nauczyć, np. wyczucia estetyki, o której wspomniałaś w poście :) Pewnie, że pasja nie musi być od razu naszą pracą, ale z drugiej strony praca, która jest pasją i sprawia nam radość brzmi jak marzenie i myślę, że super byłoby zarabiać na czymś, co daje nam szczęście :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje ♥