29 grudnia 2017

5 LAT BLOGA ADGAM! Oceniam swoje pierwsze blogowe stylizacje


Hej. Jak już pewnie wszyscy zauważyli założyłam sobie bloga. Ale może najpierw się przedstawię. No więc mam na imię Magda i mam 13 lat (chodzę do 1 gim.) Interesują się fotografią, filmami, piłką nożną, modą, jedzeniem ( -,- ) Blog będzie o moim życiu codziennym, które, mogę powiedzieć szczerze, nie jest przeciętne ani normalne... I właśnie za to je kocham!

Tymi właśnie słowami zaczęłam swój pierwszy post na tym blogu. Dokładnie 5 lat temu powstał ADGAM BLOG. Już po samej treści pierwszego wpisu możecie zauważyć, jak dawno temu to było i jak wiele się zmieniło. Pomijając już jakiś dziwny wstęp, zwróćmy uwagę na naprawdę dokładne podanie mojego wieku oraz długą listę zainteresowań. To drugie zaskakuje i szokuje, bo z jednej strony nie zmieniło się nic, ale z drugiej...co tu robi piłka nożna?? Teraz sama się nad tym zastanawiam. Bardzo podoba mi się też zakończenie tego posta. Takie pozytywne, zabawne i krejzi :)) Teraz mogę powiedzieć z ręką na sercu, że moje życie nie jest i nigdy nie było jakoś nadzwyczajnie ciekawe.


Nie chcę się dzisiaj jednak skupiać na tym, co pisałam i analizować każdy tekst. Mam dla was coś przyjemniejszego :D Razem pooglądajmy i pooceniajmy moje pierwsze blogowe stylizacje! Powiem wam szczerze, że nie jest najgorzej. Mam gdzieś pozapisywane o wiele gorsze zdjęcia z poprzednich blogów i wcześniejszych lat. Na razie chyba jeszcze nie jestem gotowa na upublicznienie ich, może poczekajmy kolejne 5 lat :D Dzisiaj zrecenzuję stylizacje tylko trochę młodszej mnie, bo od zawsze uważałam modę za swoją wielką pasję.

#1 


Na zdjęciu widnieję ja w pierwszym dniu nowego roku. Wiecie, co to znaczy? Jest to dzień po grubym melanżu zwanym sylwestrem. Co prawda tamtego sylwestra spędziłam z rodzicami na kanapie, ale chyba i tak widać to zmęczenie na mojej twarzy. Jestem ubrana w dosyć elegancki strój. Mam na sobie koszulę z naprawdę nieprzyjemnego materiału (który doskonale pamiętam), spodnie z trochę za niskim stanem i cienki czerwony pasek, który na 100% zabrałam mojej mamie z szafy. Mimo odważnego połączenia czerwieni i zieleni na koszuli czuję, że mogłam się tutaj bardziej postarać i stać mnie było na więcej.
Moja ocena 2/5

#2


Tutaj wszystko na pierwszy rzut oka wydaje się okej. Taka typowa stylizacja typowej gimnazjalistki. Ale, ale! Przyjrzyjcie się uważnie! Czy wy widzicie ten t-shirt? Na szczęście nie widać go tu całego, ale z tego co pamiętam, w tamtym czasie bardzo często w nim chodziłam. Nie mam wam jednak jak go pokazać w całej okazałości, bo dawno się go pozbyłam. I bardzo dobrze. Wszystkich ciekawych informuję, że przedstawiał on jeża z liściem w kroczu oraz napis "come on baby let's get crazy". T-shirt idealny dla 13latki. Moim zdaniem psuje on całą stylizację oraz oczy osób, które widziały mnie w tej bluzce.
Moja ocena 2/5

#3


Ta stylizacja to połączenie wielu stylów. Możemy zauważyć tutaj bluzkę z napisem "sport", elegancki płaszczyk, oryginalny wisiorek z pegazem oraz botki na koturnie z futerkiem. Nie możemy również zapomnieć o romantycznych legginsach w kwiatki. No właśnie, legginsy. Ciągle się zastanawiam, czemu legginsy były głównym elementem mojego ubioru przez tak długi czas. Podobno dużo osób te 5 lat temu zastępowało spodnie legginsami, ale ja nadal nie mogę tego przeboleć. Tym bardziej że chodziłam w nich do wszystkiego i nie zwracałam uwagi na to, że prześwitują mi na tyłku i wyglądają okropnie.
Moja ocena 1/5
Przepraszam młoda Magdo

#4


I znowu legginsy. Tym razem w odcieniu butelkowej zieleni. Do tego bluza z kotem. Jest naprawdę przeurocza, jednakże teraz bardzo nie podoba mi się ten "nietoperzowaty" krój. Plusik za buty, które ostatnio wygrzebałam i chociaż są trochę zniszczone, to nadal w nich chodzę.
Moja ocena: 3/5

#5


Naprawdę nie lubię tej stylizacji i nawet zdjęcia z kotem jej nie ratują. Wszystko w niej jakoś nie pasuje, kolory się z sobą gryzą i wszystkiego jest tam za dużo. Najważniejszym elementem jest jednak naszyjnik. Pochodzi on z mojej pierwszej "blogowej współpracy". Musiałam wtedy zrobić wishlistę z ubraniami z tego sklepu, a w zamian za to mogłam wybrać sobie jedną rzecz z biżuterii. Opłacało się? Dla mnie jak najbardziej, biorąc pod uwagę, że nie miałam dużych zasięgów i był to ten pierwszy raz. PS. Oczywiście wybrałam wtedy jedną z najdroższych rzeczy z biżuterii na stronie :)
Moja ocena: 2+/5

#6


A teraz pora na moją ulubioną stylizację z tamtych czasów. Nawet teraz mogłabym się tak ubrać. Co prawda te niebieskie spodnie nie za bardzo mi się teraz podobają, ale całość wygląda naprawdę przyzwoicie. Bardzo lubiłam ten t-shirt i koszulę, a w kurtce chodzę do dziś.
Moja ocena 5/5

#7


Po spojrzeniu na pierwsze zdjęcie wydaje się, że to znowu typowa stylizacja gimnazjalistki. Jednakże dalej dostrzegamy, że coś jest nie tak. Moim zdaniem to wina butów i trochę za dużych spodni. Całość sprawia wrażenie, jakbym szła właśnie na grzyby lub ryby.
Moja ocena 3/5

#8


Bardzo nie podoba mi się ta stylizacja. A wiecie dlaczego? Bo doskonale pamiętam, że szczerze nienawidziłam każdej z rzeczy, w którą jestem ubrana (no może oprócz kurtki). Naprawdę nie ma sensu ubierać się w coś, w czym źle się czujemy. Koszula ze zdjęcia trochę kosztowała i często wręcz zmuszałam siebie do zakładania jej tylko dlatego, żeby nie zalegała w szafie. Podobnie było ze swetrem i butami. Ogromny minus dla mnie za taką postawę. 
Moja ocena 3-/5

#9


Ta stylizacja natomiast bardzo mi się podoba. Ma w sobie coś takiego dziewczęcego i uroczego. Teraz wątpię, czy bym się tak ubrała, bo to chyba nie mój styl, ale młodsza ja całkiem dobrze w tym wygląda. Całości nie psują nawet legginsy i te rybackie buty. 
Moja ocena 5/5

#10


Błagam, zabierzcie mi już te legginsy. Gdyby nie one, wszystko byłoby okej. 
Moja ocena: 4/5

No to teraz pora na waszą ocenę :D Która stylizacja podoba wam się najbardziej, a która najmniej?


14 komentarzy:

  1. Najbardziej spodobały mi się stylizacje numer 3,4,5, 6 i 10 :D
    Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. 8 nie jest aż tak tragiczna, jak piszesz. Ja na szczęście obeszłam się bez mody na legginsy i żadnych w swej szafie nie miałam, no prawie, bo miałam jedne ale chodziłam w nich tylko w domu
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje stażu :)) powodzenia w dalszym blogowaniu :)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. 9 najbardziej z tych wszystkich mi się podoba :) aczkolwiek i tak nie w moim stylu, Ale kiedyś...pewnie bym taki.komplet założyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny pomysł na post na kolejny rok bloga :)
    Oj pomyślałam, żeby zajrzeć do swoich zdjęć z 2014 roku, ale się boję :D

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny post! Trochę sie przy nim uśmiałam, bo przypomniały mi się moje stare stylizacje z legginsami. Ah te wzorzyste, kiedyś takie popularne! Gratuluję stażu i życzę kolejnych 5 lat :)

    Szczęśliwego Nowego Roku!
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pozytywny post, super że podchodzisz do wszystkiego z takim dystansem!
    Moda na legginsy mówisz? Nigdy nie zapomnę jak dostałam kiedyś takie legginsy w biało-czarne kwadraty. Tak, jak szachownica. Nie wiem, czy kiedyś sobie o wybaczę :D
    Wszystkiego dobrego w nowym roku i jeszcze wielu lat bloga!
    Pozdrawiam
    Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest źle, ja za to jak odpalam starego bloga i oglądam te zdjęcie to prawie płacze ze śmiechu. Dobra pamiątka! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. 5 lat to naprawdę długo,masz świetną pamiątkę :)
    http://nkarolainn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje ♥